Następnego dnia czułam się, tak jakoś dziwnie, ale podobało mi się to ... Nie umiem tego nazwać. To było nadzwyczjnie... Gdy zeszłam do kuchni coś zjeść zobaczyłam szczęśliwych rodziców ( Chociarz powinni być w pracy.) Nie wiem czemu się uśmiechali .!? To było takie jakieś dziwne, bo nigdy nie widziałam ich szczęśliwych. Po chwili podeszli do mnie i powiedzieli, że będą z mną tęsknić ... Dali mi walizke z mojimi rzeczami i zaprowadzili do taksówki ... Gdy dotarliśmy do lotniska zaprowadzli mnie do bramki i powiedzieli, że mam iść do numeru 2 i nic nie pytać ... Przytulili mnie jeszcze raz i poszłam ... O nic niepytająć nikogo ...
Wsiadłam do samolotu, ale po chwili zobaczyłam moją najlepszą przyjaciółkę Lilę i spytałam o co tu do holery jasnej chodzi... Powiedziała tylko 3 słowa ... ,,Trzmaj sie mnie ,, Wtedy niewiedziałam o co chodzi ... Zgłodniałam więć kupiłam sobię batonika z orzechami polaną mleczną czekoladą z napisem ,,Welcome to London,, Zdziwiły mnie te słowa ... Po jakiś 2 godz dotarliśmy na miejsce odebrałam swój bagarz.. I poszłam do Li (Lila).
Pojechaliśmy taksówką do hotelu ... Gdy się rozpakowyłałyśmy po cichu podeszłam do Li i spytałam o co tu chodzi ... Z początku nie chciała powiedzieć... Ale po 1 godz błagania powiedziała: Przyjechałyśmy do naszej nowej pracy w Londynie w studiu muzycznym. Nie pytaj gdzie, bo to będe niespodzianka. Ale wiem, że się ucieszysz ... :) A teraz chodzmy kupić sobie parę ciuchów do nowej pracy, bo musimy jakoś wyglądać... ;) Gdy poszłyśmy do pierwszego sklepu powiedziałam, że i tak chyba nic nie kupie, ale okazało się, że kupiłam mase ciuchów ... Gdy szłyśmy juz do domu zobaczyłam ulub. sklep Harrego Stylesa . Musiałam tam iśc ale Li nie miała ochoty więc poszła już do hotelu... Gdy byłam już w srodku rozglądając się za czymś ślicznym do ubrania przewruciłam się przez jakąś bande chłopaków ... Na jednego się przewnuciłam.. Okazal się to sam Harry Styles... Strasznie go za to przepraszałam i uciekłam z tamtąd ... Chodziłam przez jakieś czas Widziałam wiele zakochanich par i myślałam że ja nigdy nie zaznam miłości no cóż takie jest już okrutne życie ... Gdy wróciłam do hotelu była już jakaś 3 rano a Li zaczeła na mnie krzyczeć, bo jutro znaczy już dzisiaj jest pierszy dzień w pracy i że się o mnie martwiła itp... Nie dziwie się jej niebyło mnie jakieś 7 godz...
***
Nastpniego dnia obudziłam się o 6 rano, żeby się przygotować do pierwszego dnia nowej, a tak wogóle pierwszej pracy ... Poszłam sie wykąpać. Gdy pierwsza kropla spadła mi na ramię poczułam chłud i odrazu pomyśliałam o rodzicach zadawają sobie pytanie jak to możliwe, że ja tu wogóle jestem. Ale chwili woda stała się przyjemna ciepła. To tak jej w moim życiu. Najpierw kłutnie z rodzicami przez 18 lat rodzice a teraz moje marzenia. Gdy wyszłam powiedzieć li, że może już wejść usłyszałam jak rozmawia przez telefon chyba z mojimi rodzicami. Nie wiem o co chodziło, bo mówiła bardzo cicho. Gdy się rozłaczyła to podeszłam do niej i spytałam z kim rozmawiała powiedziła, że z Sajmonem ( Naszym szefem ). Położyła telefon na stole i poszła do łazięki na poranny prysznic, a ja tym czem zobaczyłam z kim rozmawiała ... Tak jak podejrzewałam z rodzicami, ale niewiedziałam na jaki temat i o czym ... Gdy wykompała się była już jakoś 7;45 więc poszłyśmy do studia nagraniowego ... Po drodze się do mnie nieodzywała i patrzyła przed siebie ...
Gdy dotarłyśmy zobaczyłyśmy Sajmona i spytałyśmy co mamy robić. Powiedział, że mam zrobić pięć ciepłych kaw late dla naszych gwiazd. A ona pójdze z nim do biura i zajmie się papierami. Gdy szłam zanieść kawy do pokoju nagrań i otworzyam dzwi z wpadłam na Harrego drugi raz z koleji .. :) On zaczoł się śmiać i powiedział :
- Znowu się tak spotykamy.
- Tak czyli jak? Spytałam
- To nasze drugie spotkanie, a ty znowu na mnie leżysz .. To chyba przeznaczenie ... :)
Schyliłam głowę na dół i powiedziłąm :) - Raczej mój błąd. Przepraszam ... Obiecuje, że to się więcej niepowtórzy .. :)
On podniusł mi głowe pocałował w policzek i powiedził ... - To nie twój błąd ... Mi się to podoba. Może nawet i co z tego będzie .. :) Spotkajmy się dzisiaj o 20:30 przed studiem . Ok kicia?
- Dobrze ..
Jeszcz raz pocałował mnie, ale tym razem w czoło .. Myśle, że się pierszy raz zakochałam .. Nawet nie wiem dlaczego .. Może to jego ciemne kręcone włosy, te oczy, ta twarz .. Niewiem co się ze mną dziej nigdy sie tak nieczółam :)
_________________________________
Hej kochanie dziękuje za przeczytnie i zapraszam dalej ... :)
Proszę piszcze co wam się niepodoba i co się podoba w kom. A i z boku możecie ocenieć bloga .. :)