Rozdział 3

Gdy wróciłam do domu jakoś o 18 zaczełam się przygotowywać na spotkanie z Harrym. Niewiedziałam co ubrać przegrzebałam cała swoja i Li szafe ale nic nieznalazłam. Była już 19;30. Żuciłam sie na łużko i zaczełam płakać. Li weszła do pokoju . -Cooo tu sie stało Ala? -Umówiłam się i niewiem co ubrać. Niemam żadnych cichów. Pomożesz mi? -Pewnie, że ci pomogę. O 20;20 byłam juz ubrana w czarne idealnie dopasowanie spodnie, szerszą białą koszule i czarna marynarkę z lekko zakasanymi rekawami. Wyszłam z domu i zobaczyłam Harrego był ubrany podobne do mnie ... -Przecierz mieliśmy zobaczyć sie przed studniem?. -Wiem ale niemogłem sie już doczekać więc poszperałem w papierach i zobaczyłem gdzie mieszkasz. :) Jesteś zła? -Nie. Nawet sie cieszę ... To gdzie idziemy? -Zobczysz ... :)
Szliśmy jakieś półtorej godziny. Weszliśmy na dach... Położył koc na ziemi. Usiadł i poklepał miejsce obok ... Patrzeliśmy w gwiazdy. Niebo było tak piękne dzisiaj. Po chwili położyliśmy się obok siebie. Spojrzałam na niego a on na mnie. Nie mogłam oderwać spojrzenia od jego pięknych nielinych oczu. Po chwili położył rękę mi na głowie i powoli się przysuwał. Ale ja odwróciłam głowe i pocałował mnie w policzek. - Przepraszam. powiedział. -Nie ma za co. Też tego chciałem ale … -To czemu odwróciłaś głowę? -Bo ja nie chcę się zakochać, bo jesteś Sławnym i możesz mieć każdą dziewczynę. -Nie chce innej chcę ciebie. :* Jesteś dla mnie bardzo ważną dziewczyną... Nigdy bym cię nie skrzywdził. :) Położyliśmy się z powrotem na koc i po chwili znowu na niego spojrzałam i też patrzał mi w oczy. Teraz ja zbliżyła się do niego i przytuliłam się w jego ciało … Zbliżył twarz do mojej twarzy tak, że nasze nosy się wtykały. Patrzałam mi dalej w oczy. PO chwili poczułam na ustach miły dotyk jego ust. Nagle spadła pierwsza kropla deszczu na mój policzek. Ale nie przeszkadzało mi to. Gdyż deszcz był ciepły. Gdy skończyliśmy się całować rozmawialiśmy wiele godz. Było już strasznie późno, bo po 2 w nocy... Powiedział, że mogę u niego przenocować, żeby nie zbudzić Li . Zgodziłam się. Poszłam się wykąpać, założyłam jego koszulkę. Wtedy już nie miałam makijażu. W domu miał tylko jedno łóżko. Powiedział, że mam się położyć a on zaraz przyjdzie. Po 10 minutach przyszedł z kołdrą i położył się na ziemi. - Co ty robisz? Spytałam.
Idę spać. Puścił mi oczko i położył głowę. Nie chcę, żebyś myślała, że zależy mi na jednym. - Nie żartuj sobie. Chodź tutaj. Będzie nawet cieplej. Oboje zaczeliśmy się śmieć. On przyszeł do łóżka, a jak od razu wtuliłam się w jego ramiona. On przytulił mnie mocno. Pocałował w czoło. Podniosłam trochę głowę do góry i pocałowałam go w usta. Nie umiem tego nazwać to było nadzwyczajne co stało się tej nocy.
Perspektywa Ali.
Następnego dnia gdy wstałam leżała mała kartka na ziemi:
Wszystko było napisane na różowo. Gdy szłam za czerwonymi płatkami zobaczyłam go stojącego z naleśnikami z dżemem na talerzu. Poszliśmy do pokoju, żeby zjeść. -Za 30 min wychodzimy do pracy kochanie. powiedział. - Dobrze tylko się wykąpie. -Dobrze. Poczekam tutaj na ciebie... :*-Nie musisz iść coś przygotować sobie, rzeczy. -Ale... Wolę poczekać na ciebie … :) Chyba, że chcesz żebym wykąpał się z tobą. - Zaśmialiśmy się w jednych czasie.. -Hmm … - Nie żeby coś zboczonego ale po prostu jestem zwolennikiem oszczędzania wody. - Tak. Kąpiel we dwoje zawsze lepsza dla natury. Zaczeliśmy się śmiać.. -To co?. Mogę... -Pewnie, że Tak kochanie … :P Pokazałam mu język i poszłam się wykąpać. Gdy weszłam pod prysznic Harry przyszedł cały rozebrany do mnie. Spojrzałam na niego ze zdziwieniem. - No co?! Przecież mi pozwoliłaś. -Żartowałam.. Xdee …. A on wyszedł z prysznica z miną zbitego psa. -Teraz jak już jesteś to chodź. :P Zaczeliśmy się chlapać woda. Gdy ubraliśmy się to była już 8;25. -Harry jest już 8;25 jesteśmy spóźnieni. Chodź, może nie zauwarzyli. Gdy doszliśmy do studia dochodziła 9;00. Harry otworzył drzwi do pokoju chłopaków. Byli tam wszyscy. Sajmon, Liam, Zayn, Niall, Louis i Li.
Sajmon - Harry wiesz która godz?! -Przepraszam straciłem poczucie czasu. Li – Ala gdzie tu byłaś cała noc. Wiesz jak się o ciebie martwiłam. ?! Nawet Sms mi nie napisałaś, -Przepraszam. Nie chciałam się budzić. Chłopaki wszystko słyszeli …Sajmon- Chłopaki idzcie nagrywać a Ty Ala zrób im po kawie. Gdy chciałam zanieść im kawy słyszałam jak chłopcy mówili, że to był jedno razowy numerek, i naprawdę mnie nie kocha. Wiedziłam, że tak to się skończy. Położyłam kawy i poszłam. Harry złapał mnie za ramie i powiedział,że mnie Kocha. Ale ja już nie miałam sił na kolejne kłamstwa i ból. :( Zaczełam płakać. Szybko pobiegłam do mojego pokoju.

Perspektywa Harrego.
Bardzo byłem zakochany w Ali.


Wstałem godz szybciej od Mojej ukochanej, rozłożyłem płatki róż i zrobiłem jej naleśliki z drzemem . Gdy usłyszałem, że wstała szybko posmarowałem je dżemem i poszedłem do pokoju . Ale spotkaliśmy się w przedpokoju. Poszliśmy zjeść naleśniki. Zaczeliśmy rozmawiać, po chwili spojrzała na zagrek było już koło 7;30. Poszła się umyć. Wiedziałem, że żartuje, że mogę z nia się wykąpać. Ale niewiedziałem, co robię i jakos tak moje nogi same poszły do łazienki. Gdy weszłem pod prysznic. Zobaczyłem w jej oczach, zdziwienie. Więć wyszedłem, ale pow że jak jestem to mogę już zostać. Chlapaliśmy się wodą jak małe dzieci. Po chwili pocałowałem ją. Gdy skończyliśmy się kąpać. Ubraliśmy się, a Ona zobaczyła która jest godzina .. Dochodziła 8;30 Szybko pobiegliśmy do studia. Ale i tak nam się dostało. Gdy ja i reszta chłopaków czekaliśmy na kawe. Spytali (Harry-H, Liam-L, Louis-Lo, Zayn-Z. Niall-N) Z-Co się stało, że się spuźniłeś? L-Niewidziałeś, że przyszeł z Alą. Ona chyba u niego spała. Lo-Opowiadaj jak było. H-Ale co? N-przeleciałeś ją i porzucisz jak Taylor.? H- Co nie .. Wy myślicie, że to był jedno razowy numerek i jej nie kocham. Ala weszła do pokoju i dała kawy. Zatrzymałem ja i powiałem, że ją kocham ale ona nawet na mnie nie spojrzała. Chciałem za nią pobiedź ale Sajmon wszedł i nie mogłem … 
__________________________________________________________________
Proszę piszcie kom. Bardzo mi zależy .. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz